czwartek, 29 stycznia 2015

Na ciężki egzaminacyjny czas...

Podejrzewam, że wielu z Was, podobnie jak ja, obecnie zmaga się z sesją egzaminacyjną. Dlatego ten, a także następny wpis postanowiłam poświęcić motywacji do nauki, oraz walce ze stresem. Choć zapewne każdy ma swój indywidualny i jedyny w swoim rodzaju sposób jak sobie poradzić w te ciężkie dni, jednakowoż mam nadzieję, że również ja wniosę coś ciekawego w Wasze "taktyki wojenne". Więc jak obiecałam na początku - poniżej przedstawiam sposoby na motywowanie się do nauki, pracy, wysiłku.*



1. Wyznacz cele i zrób dokładny plan – jeśli tego zabraknie to żadne techniki motywacyjne nie zadziałają.
2. Zorganizuj dobry ekosystem pracy – cisza/ wyłączony komputer lub internet/ odpowiednia temperatura itd.
3. Zorganizuj grupę wsparcia – będą Cię motywować do pracy wtedy, kiedy poczujesz, że chcesz odpuścić - bo jak nie my to kto? :)
4. Załóż się – z kimś, że dasz radę osiągnąć swoje cele.
5. Inspiruj się – poświęć 20-30 minut na czytanie biografii, książek, słuchanie audiobooków.
6. Optymista – pesymista – realista – miej wielkie i śmiałe cele, ale jednocześnie zastanawiaj się co może pójść nie tak. Będziesz lepiej przygotowany oraz unikniesz rozczarowania i frustracji.
7. Mały krok – podziel zadanie na małe elementy i zrób coś, co zajmie maksymalnie 5 minut. Początek jest zawsze gorszy niż kontynuacja zadania.
8. Włącz dobrą, motywującą muzykę – X Ray Dog, Two Steps From Hell, Hans Zimmer, Workout music. Również aplikacja Spotify zawiera playlisty w gatunku "koncentracja" - osobiście polecam :)
9. Monitoruj i sprawdzaj swoje postępy.
10. Korzystaj z „przypominajek” – ustaw na pulpicie zdjęcie swojego celu, noś kartkę z przypomnieniem w portfelu, przyklej cel na lustrze w łazience, na lodówce i w innych miejscach, do których często zaglądasz;
11. Nagradzaj się – za osiągnięcie konkretnych etapów;
12. Znajdź swoje „dlaczego” - dlaczego chcesz gdzieś pojechać, czegoś się nauczyć, coś osiągnąć lub coś sobie kupić?
13. Zduś w zarodku potknięcia – to normalne, że czasami będzie gorszy dzień. Jednak jeżeli postanowisz odpuścić, to następnego dnia wróć na właściwe tory.
14. Wysypiaj się – musisz być wypoczęty, żeby dobrze funkcjonować w ciągu dnia. Zadbaj o odpowiednią ilość snu.
15. Ćwicz – najlepiej z samego rana. To dodaje energii.
16. Przygotuj wieczorem plan na kolejny dzień – dzięki takiemu prostemu zabiegowi od rana dokładnie wiesz co należy zrobić..
17. Zjedź śniadanie – to posiłek, który daje paliwo na cały dzień, dlatego warto zadbać o to, żeby śniadanie było zdrowe i pożywne.
18. Wyznaczaj sobie terminy – wyznaczenie konkretnej daty spowoduje, że nawet jeśli nie zdążysz ze wszystkim ,to i tak Twoja praca będzie znacznie wydajniejsza.
19. Wypij kawę – ulubiony punkt mej Oli...:)
20. Ucz się na błędach – jeżeli miałeś pracować, a zmarnowałeś ten czas na przeglądanie bzdurnych stron w sieci, to jak możesz sobie z tym poradzić następnym razem?
21. Pokochaj wysiłek – prawdą jest to, że na sukces zawsze trzeba się narobić (przynajmniej na początku).
22. Oczekuj ulgi – oczekuj, że po dobrze wykonanej pracy poczujesz się wspaniale. To tak, jakbyś biegł maraton i na 30km ktoś by Ci powiedział, że na mecie rozdają pyszne, zimne piwo.
23. Zrób porządną przerwę w pracy – większość ludzi nie potrafi zrobić porządnej przerwy. Pracują po kilka godzin przy komputerze, a w przerwie…wchodzą na Facebooka, Youtube.com itd.
24. Poznaj swoje słabe strony – to, że powinieneś znać swoje mocne strony, to oczywiste. Natomiast przyjrzyj się także swoim słabościom. To mogą być jakieś nawyki, niechciane zachowania, uległość wobec pewnych sytuacji. Poznaj swojego największego wroga.
25. Bądź wierny swoim zasadom – kiedy składasz sobie obietnice odnośnie uprawiania sportu, nauki czy pracy, to składaj je przed lustrem patrząc sobie w oczy.

A dla tych, którzy potrzebują silnego bodźca...;)


Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak zakończyć przytaczając cytat z jednego z mych ulubionych filmów...


Powodzenia wszystkim w zmaganiach, nie dziękować! :)

Pozdrawiam,
Paulina



*Porady znalezione i wybrane spośród zaprezentowanych na stronie www.bartekpopiel.pl

wtorek, 20 stycznia 2015

Trochę literatury nie zaszkodzi... :)

Poszukując ostatnio urodzinowego prezentu dla mej siostry natknęłam się na książkę Mateusza Grzesiaka pt. "Success and change". Jako, że gusta mej siostry są nieco inne zdecydowałam się na inną pozycję, jednakże sama z ciekawością złapałam książkę w dłoń.
Z okładki uśmiecha się do nas młody, pewny siebie, elegancko ubrany mężczyzna. Swoją drogą nie mój typ, ale z pewnością wygląda na człowieka sukcesu. Ten młody człowiek to autor książki, Mateusz Grzesiak. Mateusz ma 33 lata i jest  międzynarodowym, wielojęzycznym trenerem rozwoju osobistego, psychologiem, coachem, autorem sześciu książek z psychologii sukcesu i inteligencji emocjonalnej. Prowadzi również swój kanał na Youtube (poniżej mała dawka).  Imponujące, prawda? ;)

Jednak wracając do książki....Jak skutecznie wpłynąć na poprawę swojego życia? Ważne jest przede wszystkim konstruktywne myślenie oraz umiejętność znalezienia tego, co w nas samych najlepsze. Autor książki “Success and change” przekonuje, iż tylko pełne wykorzystanie możliwości naszego mózgu może skutecznie sprawić, iż zaczniemy żyć na nowo, bardziej świadomie. Mateusz Grzesiak zachęca do wspólnego poszukiwania własnych blokad oraz ograniczeń, aby zerwać z nimi na dobre. 

Sądzę, że książka może być ciekawą pozycją dla każdego, kto poszukuje motywacji do działania, orientuje się na sukces i chce wyciągnąć z życia jak najwięcej, dlatego również zachęcam do przeczytania. :)

Pozdrawiam, Paulina


środa, 14 stycznia 2015

Please save my day, Kid President!
Czasem, jak każdy z nas podejrzewam, miewam gorsze dni. Ciężko odnaleźć sens swych działań,  postawione cele wydają się być nie do osiągnięcia, a wszystkie dokonania nieważne. W takich chwilach, gdzie ogarnia mnie niemoc, jedynym ratunkiem wydaje się być, nie kto inny, tylko...Kid President.


Kid President, a właściwie Robby Novak, to 11-letni komik, mówca motywacyjny i TED speaker. Filmik, który chciałabym tutaj zaprezentować, ma już ponad 34 miliony wyświetleń, a w wersji z polskimi napisami - ponad 380 000 wyświetleń. Został doceniony nawet przez samego Barrack'a Obamę, który w ramach primaaprillisowego żartu pozwolił wystąpić chłopcu zamiast siebie. To chyba wystarczający dowód na to, że warto poświęcić chwilę i dać się oczarować temu chłopcu.

Zapraszam do oglądania i mam nadzieję, że na Was również film zrobi pozytywne wrażenie i da siłę do działania w chwilach, gdy motywacji brak.



Pozdrawiam,
Paulina

niedziela, 11 stycznia 2015

WOŚP

Mało oryginalnie dziś....WOŚP. Przemyślenia własne.

Po przeglądaniu dziś swojej tablicy na Facebook'u natchnęło mnie, aby i tutaj coś napisać, po swojemu. Być może tylko mi się wydaje, ale z roku na rok wzrasta liczba osób przeciwnych takiej formie pomocy. Choć nie mogę się pochwalić, że ruszyłam dziś w miasto, aby choć skromnym datkiem wesprzeć akcję, gdyż jestem wykończona po pracy, ale zawsze, jeśli tylko miałam taką możliwość, wspierałam akcję. Czemu? W tym miejscu najbardziej odpowiedni wydaje mi się ten oto obrazek, który znalazłam dziś na kwejku:
Można myśleć, co się chce, pomagać lub nie, jednak...Te słowa wydają mi się najlepszym podsumowaniem. Jako szczęśliwa, kochająca z całych sił swoje maleństwa ciocia doceniam tą pomoc i lepiej nie myśleć, co by było bez niej.

Nie jesteśmy obywatelami kraju idealnego, z idealną służbą zdrowia, dlatego nie doszukujmy się wszędzie złych intencji, doceńmy to, że ktoś działa, wspiera. Mniej zawiści, więcej serducha.

P.S. Wiem, może niezbyt motywacyjny, ale pozytywnie nastrajający post.

Choć niedoskonała ofiarodawczyni, to wspierająca serduchem,
Paulina

czwartek, 8 stycznia 2015

New beginning

Witam ponownie i na nowo. Pierwotna wersja bloga, która miała dotyczyć podróżowania, jednak nie ujęła mego serca na tyle, aby dalej kontynuować jego prowadzenie. Dlatego pod impulsem chwili i potrzeby zmiany tematyki pomyślałam o motywacji. Bo...czemu nie? :) Motywacja towarzyszy nam na co dzień, w mniejszym lub większym stopniu. To dzięki niej podnosimy się z łóżka, podejmujemy kolejne wyzwania, jak chociażby wyjście z domu w deszczowy dzień. Dlatego postanowiłam przebranżowić swojego bloga i zaproponować Wam bloga, dzięki któremu będziecie mogli odnaleźć motywację do działania na różne sposoby.

Mam nadzieję, że uda mi się Was nie zanudzić, ba, może nawet czasem zagrzać do podejmowania wyzwań.

Pozdrawiam,
Paulina